TVN usuwa nagranie Durczoka. Press również

Od zeszłego piątku w najlepsze trwa zabawa internautów z TVN. Chodzi oczywiście o słynny już filmik, w którym mówiąc dość oględnie nieprzebierający w słowach Kamil Durczok wyraża w prostych żołnierskich słowach co sądzi o porządku na stole prezentera Faktów. Ciekawa jest determinacja TVN, który zmusił do usunięcia filmiku ze strony również branżowy Press.

Jeszcze dziś rano branżowy miesięcznik Press informował w swoim serwisie internetowym o nagonce TVN na internautów. Ilustracją do materiału był film i to nie embedowany z YouTube czy jakiegoś innego serwera, ale umieszczony bezpośrednio w playerze Pressa.

Około 12 w południe tekst został, ale filmik zniknął. Press nie poinformował, że usunął i dlaczego.

Dla mnie ta sprawa zaczyna mocno śmierdzieć. Nie chodzi mi tutaj o problem prawny. W tym przypadku niestety TVN ma trochę racji. Film nie był publicznie rozpowszechniony i mocno naginając można by go uznać za zapis prywatnej rozmowy pomiędzy Durczokiem, a niewymienionym z imienia i nazwiska osobnikiem.

Z drugiej jednak strony prywatność tej rozmowy można podważać. Na filmie widać charakteryzatorkę, która musiała to wszystko słyszeć (tu się kłania Kodeks Pracy) i inne osoby, które przechodziły i zapewne też były mimowolnym, ale jednak uczestnikiem tego monologu.

No właśnie „monologu”, bo z filmu jasno wynika, że nawet jeżeli Durczok z kimś rozmawia, to odpowiedzi tej osoby nie słychać i wygląda to tak, jakby Durczok po prostu wygłaszał coś na głos. Ja osobiście nie słyszałem o „prywatnym” monologu :-)

Nieco komicznie wygląda tłumaczenie rzecznika pasowego TVN (cytuje za Wirtualne Media):

To była spontaniczna reakcja na kradzież materiału z naszej stacji. Oburzyło nas to, że ktoś chce w tak nieuczciwy sposób walczyć z Kamilem Durczokiem – tłumaczy podjęte działania Karol Smoląg, rzecznik prasowy TVN. – Nagranie miało charakter wewnętrznej, prywatnej rozmowy, która powinna pozostać pomiędzy uczestniczącymi w niej stronami – dodaje w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Hm, czy ktoś chce walczyć z Kamilem Durczokiem? Tego nie wiemy, możemy się domyślać. Pewne jest natomiast to, że Kamil Durczok – celebryta polskich mediów jest czy tego chce czy nie osobą publiczną i w interesie społecznym jest aby informacje mogące mieć wpływ na jego (Durczoka) odbiór były publicznie dostępne.  Zresztą sytuacja publikacji z ważnych powodów społecznych prywatnych rozmów, nie powinna być dla TVN zaskoczeniem. Taki właśnie charakter miały nocne rozmowy Pani Renaty Beger z posłami PiS.

Prywatną rozmową była pogawędka Michnika z Rywinem czy Guzowatego z Oleksym.

Szkoda, że Press ustąpił i ugiął się pod naciskiem TVN.  Szkoda, bo to znaczy, że wielkie korporacje medialne naprawdę mogą wszystko.

Zobacz również

Film będący przedmiotem nagonki ze strony TVN

Tekst w Wirtualnych Mediach z embedem filmu

Tekst na stronach Press z usuniętym filmem