Paywall Gazety Wyborczej. Trzymam kciuki by się udało

Nie ma chyba dzisiaj w Polsce dziennikarza (oprócz ideologicznie nienawidzących Agory), który by nie trzymał kciuków za powodzenie wprowadzenia metrycznego paywalla przez Gazetę Wyborczą. Osobiście wierzę, że paywall się uda i co więcej zapoczątkuje naturalny ruch do podziału treści i internautów na dwa różne światy.

Czytaj dalej Paywall Gazety Wyborczej. Trzymam kciuki by się udało

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia

W czerwcowym Press w rubryce „Kakafonia” trzech dziennikarzy próbuje odpowiedzieć na pytanie: „Kogo boli sukces Uważam RZe”. Wystarczy chwilkę zasępić się nad arkuszem z danymi  sprzedaży i jak na dłoni widać komu przybyło siwych włosów.

Czytaj dalej Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia

“Polska” ujawnia wunderfaffe Bronisława Komorowskiego w internecie

Dziś premierę miała nowa strona kandydata na prezydenta Bronisława Komorowskiego. To odpowiedź kandydata Platformy Obywatelskiej na umieszczony w internecie w YouTube przesłanie do „Braci Rosjan” jego głównego konkurenta Jarosława Kaczyńskiego. Dziennik „Polska” odkrył sensacyjną taktykę Komorowskiego!

Czytaj dalej “Polska” ujawnia wunderfaffe Bronisława Komorowskiego w internecie

Quo vadis Agoro?

Tumbling Walls 5
Creative Commons License photo credit: Olando7

Jeśli komuś z różnych zresztą względów – politycznych, sentymentalnych czy biznesowych – bliska jest Agora to ma poważne powody do niepokoju. Opublikowane wyniki III kwartału i oczywista w tym kontekście dymisja prezesa Marka Sowy nie pozastawiają już złudzeń: z Agorą nie tyle jest źle ile jest tragicznie. Sytuacja Agory to bardzo zła informacja dla rynku polskich mediów. Przy wszystkich do niej zastrzeżeniach jest to jednak firma wyjątkowa, której marginalizacja w Polsce byłaby wszystkim nie na rękę.

Czytaj dalej Quo vadis Agoro?

Gazeto! Zrób akcje „Zwolnić po ludzku”

Interesujący i bez względu na osobę bohatera – smutny tekst w „Rzepie” pt. Miłosierdzie według „Gazety Wyborczej” autorstwa Barbary Kalabińskiej, żony Jacka Kalabińskiego.  Jest o tym jak Gazeta Wyborcza w osobie Heleny Łuczywo zwolniła Kalabińskiego gdy był śmiertelnie chory i wiadomo było, że lada dzień umrze.

Jacek Kalabiński dla młodszych czytelników będzie zapewne jedynie korespondentem z Waszyngtonu. Osobiście jednak jego nazwisko do razu przypomina mi słynne propagandowe perełki z cyklu  „Tu Jedynka”. Wybaczam mu, bo dla mnie w owym czasie to był najlepszy program kabaretowy. Lepszy nawet niż „60 minut na godzinę”.

Sprawa Maleszki, sposób potraktowania Kalabińskiego czy też zwolnienie – często dość brutalne – kilkuset osób to przykłady z ostatnich lat.  Chyba w Gazecie przydałaby się wewnątrz redakcyjna akcja pt. „Zwolnić po ludzku”.

Update: dla zainteresowanych odpowiedź Gazety piórem Pawła Ławińskiego. Wzruszająca tak, że aż mi łzy pociekły i zapłakałem nad niedolą gazetowego menedżmentu.

Winny jest oczywiście Kalabiński, bo  powiedział, że „czuje się lepiej”, a Łuczywo i Ławiński oczywiście nie wiedzieli, że rak to nie angina i „przerwali współpracę”.

A może powodem była dalekowzroczność menedżmentu? Wiadomo, chory na raka dziś czuje się lepiej, a jutro gorzej, może żyć 3 dni, a może kilka miesięcy, a płacić jakoś mu trzeba? To może lepiej pozbyć się takiego „ośrodka kosztów”?

Dla mnie takie tłumaczenie to żenua, a jego autor powinien dostać nagrodę „Hieny Roku”. Nawiasem mówiąc byłby tam wśród całkiem ciekawych osobistości jak np. ten jegomość. Nomen – omen obecnie korepsondent w Stanach Zjednoczonych

Maleszka już w Wyborczej nie mieszka

Wzruszyłem się do łez: „Maleszka już nie pracuje w „Wyborczej”„. Po blisko 8 latach od przyznania się do wiernej służby dla SB, Lesław Maleszka – jak można przeczytać w oświadczeniu w Gazecie Wyborczej – złożył prośbę o rozwiązanie umowy o pracę, która została przyjęta. Inną wersję przedstawia „Dziennik”. Czytaj dalej Maleszka już w Wyborczej nie mieszka

Rynek prasy: czas zapłacić rachunek

Ubiegłotygodniowe informacje o poszukiwaniu przez „Agorę” i „Wprost” inwestorów gotowych kupić udziały w tych mediach – nawet jeśli nie do końca prawdziwe, pokazują to o czym mówi się od dawna: prasę czekają złe, bardzo złe czasy, w dużej części na własne życzenie. Teraz czas zapłacić za błędy. Kto, co i dlaczego mógłby kupić? Czytaj dalej Rynek prasy: czas zapłacić rachunek

Jak (nie)pisać bloga by być czytanym?

Wszyscy pamiętają aferę Elizy Michalik, no i mamy kolejną aferę w polskiej blogosferze. Tym razem chodzi o bloga MediaCafe oraz przede wszystkim Media 3,0 Krzysztofa Urbanowicza, któremu…profesor Jerzy Marcinkowski na swoim blogu w Salonie24 zarzucił, że mówiąc eufemistycznie jego (Urbanowicza :-)) kilka tekstów z jego bloga to kompilacja myśli kilku francuskich blogów na temat mediów.
Czytaj dalej Jak (nie)pisać bloga by być czytanym?

Endgame czyli jak słabnie wiara

Nie jestem człowiekiem słabej wiary, jednak od czasu do czasu moja wiara znacznie słabnie. Tak stało się dzisiaj.

Po robocie, coś mnie podkusiło. Zamiast jak przystało na mężczyznę wziąć piwko, paczkę czipsów i legnąć przed TV, zachciało mi się kulturki. Ulysses idzie mi opornie – 2 strony na tydzień – może do końca życia skończę – uruchomiłem więc notebooka.

Czytaj dalej Endgame czyli jak słabnie wiara